Opona zimowa, a deszcz

Opona zimowa, a deszczowe dni

Mamy okres jesienno zimowy. Mimo iż śniegu nie ma warto zwrócić uwagę na pewien aspekt techniki kierowania pojazdem.

Mianowicie o powinności zmiany opony letniej na zimową chyba nie muszę nikomu przypominać. Jak to często mówią starzy kierowcy „nawet najgorsza zimówka jest lepsza, niż najlepsza letnia na śniegu”. I z tym stwierdzeniem oczywiście się zgodzę.

Jednak dzisiaj zupełnie o czym innym. Mamy grudzień, a aura sprawia nam piękne jesienne deszcze i tu nastaje jeden z większych problemów, o którym nie zdają sobie niektórzy kierujący. Chodzi mi o to, że opona zimowa, taka średniej półki – nie odprowadza dużych ilości wody!

Dlaczego jest to takim problemem, otóż opona zimowa niejako wgryza się w śnieg, dzięki czemu ma lepszą przyczepność i pozwala nam panować nad samochodem. Super o ile mamy śnieg. W deszczu – rowki, które pomagają utrzymać pojazd na śniegu nabierają wody i niestety ta woda przez chwilę pozostaje na powierzchni opony. Są to zwykle milisekundy lub sekundy, jednakże przy bardzo gwałtownym hamowaniu uzyskujemy efekt jak na tafli poślizgowej. Samochód bardzo bardzo łatwo może wpaść w poślizg i stracić przyczepność do nawierzchni.

Co zatem powinniśmy zrobić? ZWOLNIĆ!!!

Jest to jeden z elementów, który daje nam przewagę nad naturalnymi czynnikami, jakie na drodze możemy zastać. Po drugie zwiększajmy uwagę i ostrożność.

Artykuł ten to po prostu zwrócenie uwagi na pewne niesprzyjające okoliczności w aktualnym okresie zimowym. Uważajcie na siebie 😉

Dodaj komentarz

Why ask?