Kolizja na parkingu – co zrobić, gdy nie ma sprawcy?

Kolizja na parkingu – co zrobić, gdy nie ma sprawcy?

Parkingi pod centrami handlowym goszczą setki samochodów dziennie. Wśród alejek panuje duży ruch, pomiędzy pojazdami kręcą się piesi. Całe to zamieszanie które wokół nas się dzieje sprawia że powinniśmy zachować szczególną ostrożność podczas każdego manewru. Tymczasem wszechobecny chaos w poszukiwaniu wolnego miejsca parkingowego sprawia że kierujący pojazdem często nie zauważają znaków drogowych porządkujących ruch w strefie parkingowej i nie zauważają innych pojazdów. Pocieszający jest fakt iż wszelkiego rodzaju otarcia i stuknięcia odbywają się przy małej prędkości, gdzie często w jednym z uczestniczących w kolizji samochodów nie ma kierowcy ani pasażerów.

Drobne obtarcie czy rysa na zderzaku to nie koniec świata, o ile sprawca zachował się uczciwie i pozostawił do siebie kontakt, ale co zrobić gdy sprawcy brak?

Uszkodzone auto – co dalej?

Pierwszą czynnością powinno być opanowanie nerwów i emocji. Najważniejsze jest, że nikt nie ucierpiał, a samochód jest rzeczą nabytą i można go naprawić. Przed nami procedura dochodzenia odszkodowania.

Jeśli obszar na którym doszło do kolizji jest oznaczony znakiem „strefa ruchu” i objęty jest monitoringiem, sprawę zgłaszamy na policję. Zbieramy również świadków, jeśli są w okolicy (ważne – zbierzmy ich numery telefonu).Funkcjonariusze na miejscu powinni wystąpić o udostępnienie nagrań od ochrony obiektu. Na nagraniu powinno być widoczne zachowanie sprawcy które będzie jednoznacznie wskazywać na to iż wiedział że dokonał uszkodzeń innego pojazdu i umyślnie oddalił się z miejsca zdarzenia by uniknąć odpowiedzialności za spowodowane szkody. Powinien być widoczny również numer rejestracyjny samochodu sprawcy po którym policja jest w stanie szybko go namierzyć. Następnie uciekinier drogą pocztową dostaje wezwanie na policję w celu przesłuchania i ukarania go mandatem. Warto wiedzieć iż według przepisów sprawca kolizji parkingowej nie zostaje ukarany za ucieczkę z miejsca zdarzenia, tylko za spowodowanie kolizji czyli, mandat w wysokości do 500 zł i 6 punktów karnych, a straty poszkodowanego pokrywane są z ubezpieczenia OC sprawcy.

Dalsze konsekwencje wobec sprawcy

Jednak na ukaraniu sprawcy mandatem przez policję sprawa się nie kończy. Zaczyna się batalia z ubezpieczycielem i tu konsekwencje są znacznie dotkliwsze. Ubezpieczyciele też nie przepadają za uciekinierami i kwotą którą musieli wypłacić poszkodowanemu obciążają sprawce. Gdyby sprawca kolizji od razu przyznał się do winy nie poniósł by tak dużych kosztów od ubezpieczyciela a wysokość mandatu też prawdopodobnie byłaby mniejsza.

Osobnym przypadkiem jest sytuacja w której kierowca-sprawca nie zauważył iż spowodował kolizję i odjechał. W takim przypadku nie można mówić o ucieczce ponieważ sprawca nie zdawał sobie sprawy że uszkodził inny samochód. Może być to jednak bardzo trudne do udowodnienia przez sprawcę.

Zaleta Autocasco

Warto zainwestować w Autocasco. Problem automatycznie znika gdy posiadamy ubezpieczenie AC. Koszt całej naprawy auta pokrywa nasz ubezpieczyciel z polisy, pod warunkiem że obejmuje szkody wyrządzone przez nieznanego sprawcę, który zbiegł z miejsca zdarzenia. Ubezpieczenie AC to nie mały wydatek, ale poruszając się po zatłoczonych miastach gdzie jest mnóstwo samochodów może okazać się, że zwróci się szybciej niż byśmy się tego spodziewali.

Dodaj komentarz

Why ask?